wtorek, 19 lutego 2013

osiemnaście

Daję tylko znak życia. Znak istnienia. Zostawiłam wszystko, odchodząc spaliłam za sobą wszystkie możliwe mosty. Po drodze zgubiłam siebie, prawdziwą siebie lub iluzję tego, kim chciałam się stać. Zbieram coraz nowsze i bardziej wyszukane maski, pod nimi ukrywam tę pustkę, którą od jakiegoś czasu noszę w sobie. Zakrywam rozpacz i dziurę w sercu, która nie chce się zagoić. Już nie płaczę, tracę tylko dni wypełniając je rutynowymi zajęciami.
Zgubiłam się i potrzebuję kogoś, kto mnie odnajdzie.