czwartek, 29 stycznia 2015

jutro

zostanę na granicy bólu
pomiędzy snem a jawą
w próżni i nicości


na chwilę odejdę
stamtąd
tutaj

zanurzę się w otchłani utkanej z marzeń 
z celów
dążeń
pragnień



środa, 28 stycznia 2015

out

Znajdź mnie




albo nie szukaj.

sobota, 24 stycznia 2015

powstać

Zmysły ulegają wyostrzeniu, a wszelkie bodźce docierają do mnie z niesamowitą intensywnością, po czym momentalnie odbijają się i rzucają w przestrzeń. Wszechobecny blask oślepia, a chłód oblepia ręce, którym nie zostało dane znalezienie schronienia. Lecę czując smak śmierci. Dźwięki przenikają się, rozmywają i rozpływają niezarejstrowane. Nazwy odrywają się od swoich desygnatów i krążą w powietrzu. Mogłabym iść z zamkniętymi oczami, a mimo to pozostawać w tym samym miejscu lub znaleźć się zupełnie w innym, być gdziekolwiek. Może obiektywna rzeczywistość jest złudzeniem, a świat wytworem umysłu istniejącym tylko we mnie. 

wtorek, 20 stycznia 2015

...

Przeżuwane myśli nie tracą smaku.