Chciałabym wrócić do siedemnastu.
Samotność i wieczne zimno.
Przynajmniej nie muszę powstrzymywać się od płaczu na wykładach.
Chciałabym wrócić do dnia, kiedy po prostu momentalnie przestałam czuć.
Dręczy mnie niepokój.
Wieczna samotność i zimno.
Witaj :) Okej, widocznie jestem trochę nie na czasie, bo nie rozumiem całego wpisu, ale mam nadzieję, że to tylko chwilowe.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, zapraszam do mnie.
http://bycmotylem.blogspot.com/
oraz na spis, jeśli Cię to zainteresuje.
http://motylkowy-spis.blogspot.com/
do siedemnastu czego?
OdpowiedzUsuńwieczne zimno to nie tylko Twój problem. a samotność. niby nie jestem sama, ale bywam samotna. nie ma reguły.
ciepłego i chudego :*
Dobrze znam stan emocjonalnej niemocy i fakt, to wygodniejsze ale czy lepsze?
OdpowiedzUsuń