poniedziałek, 10 września 2012

jedenaście i pół

Co ja właściwie mam robić? Nie w tym momencie..nie pytam, czym mam się zająć, tylko co mam robić w życiu? Zostawiłam je za sobą, uciekłam, sprzedałam za grosze. 
Nie zostawię bloga, nie potrafię nie napisać chociażby kilku słów od czasu do czasu. Daję w ten sposób  dowód mojego istnienia. Po prostu chyba jestem za stara na to wszystko. Mój tok myślenia wyglądał zupełnie inaczej, gdy miało się te 15 lat..
Przestałam palić.
Mam problem z internetem i ze sobą.



5 komentarzy:

  1. musisz naleźć coś co sprawia Ci przyjemność. tylko nic na siłę. to wymaga czasu niestety.
    gratuluję rzucenia, oby na dobre

    OdpowiedzUsuń
  2. A myślisz sobie jak tu źle, jak niemrawo czuje się,
    Zniechęcenie ogarnia Ciebie
    A dużo pytań, odpowiedzi bardzo mało
    Skąd ten stan? Przecież nic się nie stało!
    Patrzysz do tyłu i nie widzisz nic niestety
    Patrzysz do przodu i lecą ci łzy
    A pomyśl - bardzo wielu ludzi by chciało
    Być na drodze do szczęścia w tym miejscu co ty
    Ja mówię - dosyć, dosyć! Dosyć narzekania!
    Dosyć, dosyć nad sobą się użalania!
    Życie po to jest żeby je przeżyć
    Trzeba komuś zaufać, w coś wreszcie uwierzyć
    Każdego ranka podróż zaczyna się od nowa
    Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa
    Daj sobie wreszcie kredyt zaufania
    Masz mało do stracenia,bardzo dużo do zyskania
    Każdy ma jakiś talent, więc zacznij coś robić
    Po jakimś czasie zacznie Ci wychodzić
    Wtedy przyjdzie satysfakcja - nikt Ci jej nie odbierze!
    Ale musisz uwierzyć w siebie, uwierzyć szczerze!
    Pogódź się z samym sobą, uczyń swoje "ja" bratem


    To tylko tak mogę ci pomóc. Może ten tekst jakoś do ciebie przemówi albo chociaż troszkę pomoże.
    Całuję:***

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie musisz wiedzieć co chcesz robić, nawet jeśli jesteś dorosła. Nic na siłę, to przychodzi samo, z czasem. Rozwijaj zainteresowania, poznawaj nowych ludzi, a nuż życie przyniesie coś niespodziewanego? {trywialna2.blog.onet.pl}

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie problemy ze sobą zastąpiły problemy z wpierdalaniem.

    OdpowiedzUsuń