Chudniesz po mimo, ze jesz 1600 kcal? Tak się da? Zawsze wydawało mi się, ze to tak dużo, a tu się okazuje, ze przy takim czymś też można chudnąć :O Wielkie gratulacje, że chudniesz <3
Jeśli tak jak napisałaś u mnie - nie chcesz chudnąć to powoli zwiększaj ilość kcal po poziomu 2000-2200, czyli normalnego dziennego zapotrzebowana. Ja od października zaczynam już 5 semestr ;) nie wiem kiedy to zleciało. I do tego chcę brać awansem dwa przedmioty z semestru 7 - studia inżynierskie. Wstępną zgodę prowadzącego z jednego przedmiotu już mam ;) zobaczymy co z drugim. Zgoda dziekana wydziału to formalność. Pozwolił mi robić juz awans na pierwszym roku a wg. regulaminu studiów nie powinien. Ja nie miałam siły żyć w zeszłym roku (chyba wpisy z tego okresu są jeszcze na blogu). Załamałam się zupełnie po pewnych wydarzeniach i potrzebowałam dość dużo czasu na pozbieranie się. Carpe diem!
Chudniesz po mimo, ze jesz 1600 kcal? Tak się da? Zawsze wydawało mi się, ze to tak dużo, a tu się okazuje, ze przy takim czymś też można chudnąć :O Wielkie gratulacje, że chudniesz <3
OdpowiedzUsuńKika - oczywiście że się da. Wystarczy trochę ruchu, regularne posiłki i nie zawalanie.
OdpowiedzUsuńGratuluje! Oby tak dalej ;)
Jeśli tak jak napisałaś u mnie - nie chcesz chudnąć to powoli zwiększaj ilość kcal po poziomu 2000-2200, czyli normalnego dziennego zapotrzebowana. Ja od października zaczynam już 5 semestr ;) nie wiem kiedy to zleciało. I do tego chcę brać awansem dwa przedmioty z semestru 7 - studia inżynierskie. Wstępną zgodę prowadzącego z jednego przedmiotu już mam ;) zobaczymy co z drugim. Zgoda dziekana wydziału to formalność. Pozwolił mi robić juz awans na pierwszym roku a wg. regulaminu studiów nie powinien.
OdpowiedzUsuńJa nie miałam siły żyć w zeszłym roku (chyba wpisy z tego okresu są jeszcze na blogu). Załamałam się zupełnie po pewnych wydarzeniach i potrzebowałam dość dużo czasu na pozbieranie się.
Carpe diem!