spojrzenie ze szkła
Mam zbyt wiele do powiedzenia, by cokolwiek opisywać. Swoisty paradoks. Trzymałam się założeń, mimo to po dwóch tygodniach prawdopodobnie nie schudłam wcale. Przeprowadzę eksperyment, mianowicie odstawię hormony i odezwę się za jakiś czas.
Rozumiem Cię, czasem trudno jest to wszystko opisywać, nawet jeżeli jest co.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że odstawienie hormonów da pozytywny skutek
Trzymaj się i wracaj szybko ;*
też ostatnio tak mam, chciałabym powiedzieć coś logicznego, a mam ochotę tylko krzyczeć.. nie ważysz się, więc jak kontrolujesz to czy chudniesz?
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że nie będziesz się czuła źle po odstawieniu tych hormonów. pewnie i tak jesteś chudzina, ale trzymam kciuki żeby wszytko było dobrze :*
Trzymaj się i czekam na nowe wieści.
OdpowiedzUsuńteż tak czasem mam że chciałabym dużo powiedzieć i kończy się na tym, że w końcu nic nie mówię, ale płaczę w nocy by odreagować. mam nadzieję że odstawienie hormonów przyniesie zamierzona skutki.
OdpowiedzUsuńtrzymaj się ;*
ps. wróciłam do blogowania po długim czasie i mam nowego bloga, mogłabyś zajrzeć? http://eating-is-not-very-chanel.blogspot.com/
Tez ostatnio nie widze zadnych efektow, musialabym kompletnie przestac jesc, ale to tez pewnie nic by nie dalo :p trzymaj sie Kochana :*
OdpowiedzUsuńhttp://proanamariana.blogspot.com/?m=1
Też mam chwilowy zastój wagi,ale nie wiem czym on jest spowodowany . Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńDwa tygodnie to jednak mimo wszystko mało czasu więc nie należy oczekiwać zbyt wiele...
OdpowiedzUsuń